FBI zmienia kurs: uderza w cyberprzestępców
Pierwsza strategia cyber FBI stawia na zakłócanie działań napastników, wsparcie ofiar i szybsze wykorzystanie partnerstw oraz AI.
FBI przedstawia pierwszą strategię cyber
FBI opublikowało pierwszą w swojej historii strategię cyber, która porządkuje sposób prowadzenia działań przeciwko cyberprzestępcom i grupom sponsorowanym przez państwa. Dokument pokazuje wyraźną zmianę akcentów: zamiast skupiać się wyłącznie na ściganiu sprawców po fakcie, amerykańska agencja chce przede wszystkim zakłócać ich operacje, podnosić im koszty i szybciej pomagać ofiarom.
Nowe podejście pojawia się w momencie, gdy ataki cybernetyczne stają się coraz częstsze, a wielu sprawców działa z jurysdykcji utrudniających natychmiastową reakcję służb w Stanach Zjednoczonych.
Cztery filary nowego podejścia
Strategia opiera się na czterech głównych obszarach:
1. Identyfikacja, zakłócanie i zwiększanie kosztów dla przeciwnika
FBI chce szybciej wykrywać zagrożenia, ostrzegać ofiary i przechodzić do działań operacyjnych, które utrudniają atakującym prowadzenie kolejnych kampanii. W praktyce oznacza to m.in.:
- demontaż infrastruktury wykorzystywanej przez napastników,
- przejmowanie skradzionych kryptowalut,
- zakłócanie kampanii intruzyjnych prowadzonych przez państwowych aktorów,
- likwidowanie rozpowszechnionych odmian ransomware.
Agencja podkreśla też model „best athlete”, czyli dobieranie do danej operacji tego partnera, który ma najlepsze uprawnienia, dostęp lub możliwości techniczne.
2. Wsparcie ofiar ataków
Drugi filar dotyczy pomocy dla poszkodowanych organizacji. FBI zapowiada szybsze dzielenie się informacjami wywiadowczymi o zagrożeniach oraz automatyzację wymiany wskaźników kompromitacji, aby skrócić czas reakcji.
Szczególny nacisk położono na infrastrukturę krytyczną. W tym celu agencja rozwija program koordynatorów ICS, tak aby w każdym biurze terenowym pracowały osoby dedykowane wsparciu dla systemów przemysłowych.
3. Silniejsze partnerstwa
FBI zamierza też mocniej współpracować z administracją publiczną, sojusznikami zagranicznymi i sektorem prywatnym. Kluczowe ma być szybsze przekazywanie użytecznych informacji o zagrożeniach oraz budowanie kanałów współpracy z biznesem.
W tym obszarze agencja wskazuje trzy programy:
- CISO Academy,
- Cyber Executive Summits,
- The Leadership in Cyber (LinCY).
4. Rozbudowa własnych możliwości cyber
Ostatni filar dotyczy samego zaplecza FBI. Agencja chce przyciągać i zatrzymywać specjalistów cyberbezpieczeństwa, szkolić ich oraz wdrażać nowe narzędzia techniczne, w tym rozwiązania oparte na AI.
W planach są m.in. systemy wspierające:
- analizę dużych zbiorów danych,
- szybsze badanie malware,
- priorytetyzację powiadomień dla ofiar,
- mapowanie infrastruktury napastników,
- atrybucję ataków.
Co ta zmiana oznacza w praktyce
Nowa strategia pokazuje, że w walce z cyberprzestępczością coraz większe znaczenie ma działanie wyprzedzające. Zamiast czekać na zakończenie śledztwa, służby chcą szybciej rozbijać zaplecze techniczne ataków, przejmować środki finansowe i utrudniać napastnikom ponowne uruchamianie operacji.
To istotne także dla firm i instytucji, bo szybsza wymiana informacji, lepsza koordynacja i wsparcie dla ofiar mogą realnie skrócić czas reakcji po incydencie. W przypadku organizacji przemysłowych i operatorów infrastruktury krytycznej ma to szczególne znaczenie, ponieważ skutki włamania mogą wykraczać daleko poza samą sferę IT.
Sygnał szerszej zmiany
Dokument FBI wpisuje się w szerszy trend obserwowany w polityce bezpieczeństwa USA: rosnące znaczenie działań ofensywnych i współpracy z sektorem prywatnym w odpowiedzi na ataki pochodzące od grup przestępczych i podmiotów państwowych.
W praktyce oznacza to, że cyberobrona coraz częściej będzie obejmować nie tylko ochronę własnych systemów, ale też aktywne utrudnianie działania przeciwnika.