Europol rozbija oszustwo inwestycyjne w 50 krajach
Międzynarodowa operacja uderzyła w sieć fałszywych platform inwestycyjnych. Zatrzymano siedem osób i zabezpieczono ponad 100 serwerów.
Sieć fałszywych inwestycji rozbita przez Europol
Europejskie służby rozbiły rozległą siatkę oszustw inwestycyjnych, która miała docierać do potencjalnych ofiar w ponad 50 krajach. W wyniku skoordynowanej akcji zatrzymano siedem osób, a śledczy przejęli ponad 100 serwerów.
Według ustaleń operacja działała jak dobrze zorganizowane centrum wyłudzania pieniędzy. Z jednej strony oferowano ofiarom pozornie legalne platformy handlowe, z drugiej — wykorzystywano call center i agresywną presję psychologiczną, by skłonić ludzi do kolejnych wpłat.
Jak działał schemat
Mechanizm był prosty, ale skuteczny:
- reklamy kierowały ofiary na fałszywe platformy inwestycyjne,
- operatorzy obiecywali szybkie i wysokie zyski z handlu kryptowalutami, walutami lub akcjami,
- na kontach pokazywano fikcyjne profity, aby zachęcić do dalszych wpłat,
- gdy ofiary chciały wypłacić pieniądze, uruchamiano opóźnienia i wymówki,
- w końcu kontakt urywał się całkowicie.
Służby podkreślają, że za procederem stała firma działająca z Cypru i Izraela, powiązana z call center w Albanii, Kosowie i Macedonii Północnej.
Straty liczone w milionach
Śledczy szacują, że oszustwo spowodowało straty na poziomie co najmniej 4,5 mln dolarów. Ofiarami mogły paść osoby z wielu państw, a pierwsze sygnały o działalności sieci pojawiły się już w 2022 roku, gdy niemieckie małżeństwo zgłosiło problem z wypłatą środków z internetowej platformy handlowej.
W tamtym czasie zatrzymano dwie osoby, a zabezpieczone dowody doprowadziły do kolejnych działań prowadzonych w następnych latach.
Akcja w 17 krajach i polski wątek
Tym razem działania objęły 17 państw, a w śledztwo zaangażowano również funkcjonariuszy i instytucje z Polski. Zatrzymani usłyszeli zarzuty i mają zostać wydani do Niemiec.
Operacja pokazuje, jak mocno zorganizowana i międzynarodowa potrafi być dziś cyberprzestępczość finansowa. Fałszywe platformy inwestycyjne nadal pozostają jednym z najskuteczniejszych narzędzi do wyłudzania pieniędzy — zwłaszcza gdy łączą obietnice szybkiego zysku z presją czasu i pozorną wiarygodnością serwisu.